• Wpisów:28
  • Średnio co: 66 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 12:10
  • Licznik odwiedzin:4 598 / 1937 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
O boże boże boże.<33
Kto ogladał Jesteś Bogiem.? Kocham rap.Kocham Paktofonike. <33
  • awatar Gość: Nie oglądałam,brat chce mnie wyciągnąć :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Helooł.!<33
Dzisiaj poprosze was o jakies tytuly najlepszych komedii romantycznych<33.
Ja polecam zakupocholiczke ^^ megga film!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Helooł.!<33
Dzisiaj poprosze was o jakies tytuly najlepszych komedii romantycznych<33.
Ja polecam zakupocholiczke ^^ megga film!
 

 
Jeden usmiech znaczy wiecej niz 1000 slow ^^
 

 
Tak bardzo bym chciała żeby mnie pokochał..Mój pan D.
Dlaczego to takie trudne..?
  • awatar Hermanitas: Zapraszam do nas i liczę na dodanie do obserwowanych :)
  • awatar Gość: Taka milosc jest jak rozbita szkłanka -,- probojac skleic jej kawalki ranimy siebie jeszcze bardziej.. :(
  • awatar Mówię trzeźwo,ale myśli mam naćpane.♥: A i jeszcze dodam że to największy przystojniak w szkole. Wszystkie dziewczyny na niego lecą.Ale on wybrał mnie i to było najgorsze. Potem byłam pośmiewiskiem przez miesiąc w szkole. Ostatnio w lipcu byliśmy razem na wakacjach. Można powiedzieć że się do siebie znowu zbliżyliśmy. Wiem wiem ze nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki..Ale co zrobić to jest silniejsze ode mnie.. Jego zapach,głos,sylwetka.. Przebiegają mi dreszcze jak pomyślę o nim. Kocham go i nienawidzę.:(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Biorę udział w konkursie. *.* Oto nagrody które mogę wygrać.<33 Pozdrowionkaa.!!
http://dashastyle.pinger.pl/m/14390773/czas-na-rozdanie
 

 
Cześć.*.*
Lubicie czytać książki?
Ja bardzo. Najbardziej te fantastyczne. Podajcie mi jakieś tytuły książek które wam się spodobały i które czytałyście przez te wakacje..<33 *.* Może ktoś sie znajdzie taki kto lubi czytać tak jak ja? ♥
Pozdrowionka oczywiście
  • awatar My heart.: seria "Herbata szczęścia" A. Grzelak. bardzo mi się podobały : ) Michael Grant - Gone Zniknęli . to też jest seria ; )
  • awatar chocolateblog: Kocham książki :* . Zapraszam do mnie będę dodawała recenzje różnych książek ;)
  • awatar Mówię trzeźwo,ale myśli mam naćpane.♥: OOoo..mam jeszcze jedną fajną.<33 Mianowicie "Córka czarownic" i "W krainie kota" Doroty Terakowskiej :D Miłego czytania wszystkim..! <33
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

siska26xd
 
megaciasteczko
 
ZaJebisty blog!! <33 Daję do obserwowanych *.*
Wbij czasem do mnie !!
Buziaczki!
 

 
Co powiecie na to?? <33
Pazurki świecące w ciemności ..! Aaa. -,-
 

 
A wy ile zjadłyście lodów przez te wakacje?? *.*
 

 
Tym razem to będzie bardzo smutna historia o miłośći.


Ona- Była szarą myszką, ciągle nie wierzyła że on naprawde ją kocha...
On- Najpopularniejszy chłopak w szkole, mógł mieć każdą, a wybrał właśnie ją...
Oni- Razem tworzyli idealną parę jak z bajki...
Byli bardzo szczęsliwi wydawało się że nic nie może popsyć ich szczęścia...
Ale pewnego dnia ona chciała się dowiedzieć czy naprawde ją kocha, poszła więc do niego...
Ona: Lubisz mnie?
On: Nie...
Ona: Myślisz że jestem ładna?
On: Nie...
Ona: Jestem w twoim sercu?
On: Nie...
Ona: Gdybym odeszła tęskniłbyś??
On: Nie...
Chciał powiedzieć jej coś jeszcze, ale ona nie słuchała, wybiegła z płaczem z jego domu...
Oczy miała tak zapłakane że nie zauważyła nadjeżdzającej ciężarówki...
Nie miała szns zginęła na miejscu...
Nikt nie podejżewał ,że zakończu swoje życie na tej ziemi w taki sposób...
Dwa dni odbył się pogrzeb...
Po pogrzebie wszyscy się rozeszli został tylko on...
Uklęknął i zaczoł mówić szeptem:
Na początku chciałbym się przeprosić Skarbie bo to moja wina...
A teraz powiedzieć to czego nie zdazylem powiedziec podczas naszej ostatniej rozmowy...
Nie lubie cie tylko KOCHAM...
Dla mnie nie jestes ladna tylko PIENKA...
Nie jestes w moim sercu bo JESTES MOIM SERCEM
Nie tesknil bym za toba, tylko UMARL bo nie mozna przeciez zyc bez serca.
Wyja kartke a nastepnie napisl na niej kilka slow, po czy schowal ja spowrotem do kieszeni...
Tym czasem jego rodzice czekali w domu...
Ale wciaz nie wracal jego matka postanowila pojechac na cmentarz sprawdzic czy nadal czuwa przy gronie ukochanej...
Byl, czuwal, jego matka podeszla i powiedziala...
Kochanie wracajmy do domu nie ma sensu to dluzej siedziec, wracajmz do domu...
Odpowiadala jej tylko cisza...
Prosze Cie chodzmy, jesli zechcesz to przyjedziemz tu jutro...
Prosila syna matka, ale i tym razem nik nie odpowiedział...
Chwyciła go za rękę był zziębnięty, a było ciemno więc nie mogła zobaczyć jego twarzy...
To, że marzniesz tutaj nie wróci jej życia...
I tym razem nie usłuszała odpowiedzi, odruchowo sprawdziła puls- był niemalże niewyczuwalny...
Zadzwoniła po karetkę...
Przyjechała po 10 minutach...
Kiedy położono go na noszach z kieszeni wypadła mu kartka na której pisało...
kochałem ją, była dla mnie najpiekniejsza, była moim sercem a przecież nie można żyć bez serca...
Matka przeczytała kartkę chwilę później...
Lekarz stwierdził zgon..
Przyczyna: Brak serca...



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

siska26xd
 
beciik
 
Swietnie prowadzisz swojego bloga *.*
Wpadnij i zobacz jak napisałam moją wakacyjną historyjkę o miłośći.<3 Chciałabym żebyś ją oceniła
Pozdrowionka <33 !!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Uwielbiam czekoladyy..Różne. Biała,czarna,gorzka,słodka,z orzechami,bez orzechów,z nadzieniem,bez nadzienia. Wszystkieeee *,* Ahh..i zapomniałam!! NUTELLA..<3 Mogłabym ją jeść łyżkami! <33 -,- Mniam..
  • awatar Like It ! ♥: Nutella ♥
  • awatar moniikus: mmmm . ubóstwiam ! ;d
  • awatar Linde-Lo: Ojjjj nie kuś :D już ta godzina, a jeszcze nutelli chowa się w kuchni :> +Zapraszam do siebie :) Oceń moją nową stylizację..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Moje wakacyje "Love Story"

Wczoraj dowiedziałam się, że za 2 tygodnie mam wyjechać na wakacje do znajomej mojej mamy, która mieszka na Majorce. Na początku byłam załamana, bo jechałam tam sama, tym bardziej, że nikogo tam nie znam,ale potem mama mnie przekonała. Przez te ostatnie dwa tygodnie przygotowywałam się do wyjazdu. Siedziałam w samolocie zastanawiałam się jak tam będzie. Próbowałam sobie wyobrazić ciotkę Matyldę. Po opuszczeniu samolotu nie wiedziałam co robić.Zdecydowałam się poczekać. Po chwili usłyszałam jak ktoś mnie woła. To była ciotka. Ciotka Matylda okazała się bardzo atrakcyjną kobietą. Była wysoką blondynką. Miała na sobie białą sukienkę, która korzystnie podkreślała jej opaleniznę. Miała sympatyczny wyraz twarzy. Uśmiechnęła się do mnie i wzięła moje rzeczy. Chciałam jej pomóc, ale się nie zgodziła. Kiedy zajechaliśmy pod jej dom zabrakło mi tchu. Moim oczom ukazał się olśniewająco biały budynek. Stał niedaleko przepięknej plaży. Duży basen wyłożony kafelkami połyskiwał w słońcu. Ciotka pokazała mi mój pokój i oprowadziła po całym domu. Byłam zachwycona. Równo o 19 miałyśmy kolację. Ciotka powiedziała mi, że mogę chodzić na plażę, ale mam się zawsze punktualnie zjawiać na kolacji. Na obiedzie nie muszę. Na Majorce miałam spędzić nie całe 3 tygodnie. Minął tydzień od mojego przyjazdu. Większość dnia siedziałam nad morzem. Trochę mi się samej nudziło. Aż do pewnego dnia. Siedziałam na plaży i wsłuchiwałam się w szum fal, gdy nagle usłyszałam głośne śmiechy. Obejrzałam się i zobaczyłam grupkę przyjaciół. Mieli około 16 lat. Ja mam 15. Fajnie się bawili, w przeciwieństwie do mnie. Następnego dnia też przyszli. Grali w siatkę, a ja się opalałam. W pewnym momencie ich piłka znalazła się na moim kocu. Podbiegł do mnie jakiś chłopak. Podałam mu piłkę a on podziękował i wrócił do przyjaciół, lecz po chwili przyszedł znowu. Miał na imię Lucas. Zaczęliśmy gadać. Pytał mi się dlaczego tak tu sama siedzę i tak dalej. Teraz dopiero mu się przyjrzałam. Włosy miał jasne. Był opalony i szczupły. Miał cudne oczy. Mogłabym się w nie wpatrywać całymi dniami. Był bardzo przystojny. Fajnie nam się gadało, lecz niestety zbliżała się godzina kolacji. Musiałam wracać, a Lucas zaproponował, że mnie odprowadzi, tylko pożegna się z przyjaciółmi. W milczeniu wracaliśmy. Kiedy już znaleśliśmy się pod domem ciotki Lucas powiedział mi, że w moim towarzystwie czuje się wspaniale i zapytał, czy spotkam się z nim jeszcze. Oczywiście się zgodziłam. I tak mijał dzień po dniu. Chodziliśmy na spacery, jedliśmy lody, zwiedzaliśmy różne miejsca.. Najwspanialsze były zachody słońca. Wtedy siadaliśmy razem. Nie potrzebne były słowa. Cieszyliśmy się, że jesteśmy razem. Było wspaniale. Nigdy nie byłam taka szczęśliwa. Niestety nadszedł czas rozstania. W przeddzień mojego wyjazdu Lucas przygotował dla mnie niespodziankę. Zjedliśmy kolację na plaży i po raz ostatni oglądałam z nim zachód słońca. Wtedy Lucas zrobił to o czym tak bardzo marzyłam. Pocałował mnie. To był lekki, niewinny pocałunek. Chciało mi się płakać jak pomyślałam o tym, że musimy się rozstać. Przytuliłam się do niego. Rozmawialiśmy. Obiecaliśmy sobie, że nigdy o sobie nie zapomnimy. Wymieniliśmy się nr tel. kom; nr gg , e-mailem. Pod domem ciotki jeszcze raz mnie pocałował i dał mi małe pudełeczko. Pożegnaliśmy się . Nie mogłam spać. Myślami byłam z Lucasem. Rano przed wyjściem przypomniałam sobie o pudełeczku od Lucasa. Otworzyłam je i zaczęłam ryczeć. W środku był wisiorek z jego zdjęciem i napisem "Kocham Cię?". Nie wiem jak znalazłam się w samolocie.Lot trwał jakieś 8 godz. Gdy byłam już w domu to od razu pobiegłam do kompa. Była wiadomość od niego. Przysłał mi nasze zdjęcia. Ładnie wyszliśmy na nich. I tak się zakończyła wakacyjna miłość. Pisaliśmy jeszcze przez 2 tygodnie, ale potem kontakt się urwał. Teraz siedzę i zastanawiam się co by było gdybym nie pojechała do ciotki Matyldy. Może nigdy nie dowiedziałabym się co to jest miłość.
<3 *.* Pozdrowionka dla wszystkich!! Mam nadzieję że się spodobało -,-


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Uwielbiam się huśtać..
Mogłabym spedzić na huśtawce całe życie.
Wtedy czuję się wolna i czuję że niebo jest bliżej.. *.*
 

 
Życie to coś, co trwa tylko raz i warto to wykorzystać jak najlepiej
 

 
Mam opowiadanie..Podobne które mi sie kiedyś przydarzyło..

Staliśmy naprzeciwko siebie, uśmiechając się nieśmiale, gdy podszedłeś i zaproponowałeś.
Leniwy spacer, stawianie nogi za nogą i staranie się nie wyprzedzić Cię. Chciałam by chwila z Tobą trwała wiecznie. Wiatr lekko odsłaniający nasze twarze z włosów i ten śmiech. Pamiętam doskonale, każde twoje skinienie głową. To było magiczne. Widziałam jak się denerwujesz, że Cię wyśmieje za głupstwo. Poprawiłam pieszczochę na co uśmiechnąłeś się i dotknąłeś mojej dłoni. To ciepło, które od Ciebie biło. Nie chciałam byś się oddalił. Nie wtedy. Modliłam się o to.
Szare niebo rozjaśnione z różnych stron przez maleńkie kropki. Nic nadzwyczajnego. Jednak noc stała się piękna, gdy miałam pod dostatkiem mojego narkotyku. Zaczęło padać. Parę kropli delikatnie opadło na mnie, a ty oddałeś mi swoją bluzę i przytuliłeś. Kłóciłam się z Tobą, że zmarzniesz, jednak chciałeś by mi było cieplej. Byłam najważniejsza dla Ciebie. A teraz to tylko wspomnienie. Widząc ławkę, chciałeś bym usiadła. Zgodziłam się. Odbiegając od Ciebie, przewróciłam się na łąkę. Zaniepokojony rzuciłeś się za mną. Podniosłeś i pocałowałeś w czoło.
Moja twarz obmyło parę kropli, choć przestało już padać. Uśmiechałam się. Byłam jak małe szczęnie, którym się opiekowałeś. Nic więcej. Patrzeliśmy się na siebie, nie mogąc uwierzyć, że stoimy tam razem, śmiejemy się do siebie, rozmawiamy. A jednak wszystko było tak prawdziwe, tak nierealne. Kto by pomyślał, że zasłużyłam na spotkanie Cię? Padło parę komplementów. Ułożyłeś się na ziemi, a ja na Tobie. Oglądaliśmy gwiazdy, nucąc razem jedną piosenkę. Podczas gdy ludzie w mieście już dawno spali. Istnieliśmy tylko my, mój uśmiech dla Ciebie, Twój dla mnie. Razem. Wtuleni w siebie. Kto by pomyślał? Ty i ja? Jeden z lepszych dowcipów opowiadanych przez znajomych stał się tak poważnie prawdziwy, aż trudno w to uwierzyć.
Było późno. Pamiętam wszystko, jak z fotografi. W tle pełno drzew, a my na osobnej polanie za parkiem. Krzaki zasłaniały widoczność. Pilnowały naszej intymności. Moja głowa na Twojej klatce piersiowej. Obiecałeś, że tak będzie już na zawsze. Rozpłakałam się, bo wiedziałam, że kłamiesz. Wiedziałam, że to się nie uda. Niedługo będziemy musieli wracać do domów, oddalonych od siebie. Spotkanie raz na rok? To nie miało sensu. Kazałeś mi obiecać, że nie będę już płakać. Przyrzekłam, byś się nie smucił. Oboje okłamywaliśmy siebie nawzajem.
"Która godzina?" - zapytałeś.
-022
"To znaczy, że ktoś Cię kocha."
Zatamowałam łzy. Miałam nie płakać, nie przy Tobie. Delikatnie musnęłam Twoją dłoń. Spojrzałeś mi w oczy. Nie wiedziałeś co się dzieje. Powtórzyłeś mój ruch. Nie wiem po co. Może chciałeś bym poczuła się lepiej.
Staliśmy naprzeciwko siebie, tak blisko a tak daleko.
Here it comes again
Here it comes again now
Here it comes again
Rozstaliśmy się, słysząc syreny policyjne. Widziałam, że chciałeś ustami musnąć me wargi. Nie pozwoliłam. Bałam się? Widziałam pustkę w twoich oczach. Chciałam dobiec i Cię przytulić, nie wypuszczać, ale byłeś za daleko. Na odchodnym rzuciłeś nijakie "Żegnaj". Nie wiem jak to się stało. Zwyczajne pożegnanie z obu stron. Takie bolesne, a jednak. Obiecałeś, że będziemy zawsze razem. I nie myliłam się. Mówiłeś to co chciałam usłyszeć. Usłyszałam za sobą nagłe zerwanie. Zamknęłam oczy, które po chwili otworzyłam. Odchyliłam głowę do góry. Czarne stworzenia ze skrzydłami wzbiły się. Uciekały razem z Tobą.
Wróciłam do domu. Ściągnęłam przemoczone ubrania. Zapomniałam oddać ci bluzę. Weszłam do pokoju i zmęczona rozłożyłam się na łóżku. Zerknęłam na ekran telefonu.
"Proszę Cię , już nigdy do mnie nie pisz..."
"Czemu?"
"Bo Cię o to prosze."
"nigdy..?"
"Nigdy."
"Wiem, że masz mnie dość, ale ja nie potrafię..."
"Trudno."
"Jesteś osobą za którą oddałabym życie, pomimo tego, że mnie zraniłeś. Codziennie o Tobie myślę, śnię i każda godzina mojego życia jest poświęcona Tobie. Jako jedyny znasz mój sekret. Ufam ci... I chcesz bym przestała do Ciebie pisać..?"
"Tak chcę.Wiem że nie mam serca no ale cóż?"
"Dlaczego nie chcesz bym do Ciebie pisała?"
"Bo nie moge cię znieść."
"Yes, my lord."
Zgodziłam się, dać ci spokój. Choć sam rozkochałeś mnie w sobie. Cierpiałam dla Ciebie.
Is it raining with you?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Miłoście mojego życia..! <33 Kot i Pies Koczyss i Gapuś. *.* Pozdrowionka dla nich..! Kocham was zwierzaki!!
 

siska26xd
 
catti
 
Mam trochę podobną historyjkę do Ciebie. Przeczytaj i oceń czy jest czegoś warta *.* Pozdrowionka.!<3



Domówka u niego. siedziała na łóżku, z jego piwem w dłoniach. dochodziła 3 nad ranem. poczuła, jak piwo robi swoje. chciała się położyć. połowa osób już się zbierała, więc gospodarz imprezy zaczął wszystkich odprowadzać do drzwi . przytulił
a twarz do poduszki, która tak cudownie otulała ją zapachem jego perfum. przymknęła oczy. obudziła się gdzieś po godzinie. poczuła pod głową coś, co
na pewno ni...e było poduszką. leżała na jego klatce piersiowej przykryta po uszy kołdrą. podniosła się wolno, żeby go nie obudzić. przeczesała palcami włosy, na wypadek gdyby jednak tak się stało. napisała mu na kartce krótkie: `przepraszam, że bez pożegnania`. zerknęła jeszcze na niego i zauważyła delikatny uśmiech na jego ustach pewnie coś mu się śni. w końcu wyszła kierując się do swojej dzielnicy. poczuła wibrację telefonu. `tak cudownie zagryzałaś wargi kreśląc tych kilka słów.` ugięły się pod nią kolana. miała wrażenie, że jej głośno bijące serce obudzi całe miasto. ♥ / O.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kto lubi czekolade lajkuje..! *.* Mniam
 

 
Na dobry początek dnia -.- ! <3 o.O
 

 
Miow. *.*
 

 
<3
 

 


Domówka u niego. siedziała na łóżku, z jego piwem w dłoniach. dochodziła 3 nad ranem. poczuła, jak piwo robi swoje. chciała się położyć. połowa osób już się zbierała, więc gospodarz imprezy zaczął wszystkich odprowadzać do drzwi . przytulił
a twarz do poduszki, która tak cudownie otulała ją zapachem jego perfum. przymknęła oczy. obudziła się gdzieś po godzinie. poczuła pod głową coś, co
na pewno ni...e było poduszką. leżała na jego klatce piersiowej przykryta po uszy kołdrą. podniosła się wolno, żeby go nie obudzić. przeczesała palcami włosy, na wypadek gdyby jednak tak się stało. napisała mu na kartce krótkie: `przepraszam, że bez pożegnania`. zerknęła jeszcze na niego i zauważyła delikatny uśmiech na jego ustach pewnie coś mu się śni. w końcu wyszła kierując się do swojej dzielnicy. poczuła wibrację telefonu. `tak cudownie zagryzałaś wargi kreśląc tych kilka słów.` ugięły się pod nią kolana. miała wrażenie, że jej głośno bijące serce obudzi całe miasto. ♥ / O.
 

Get Free Music at www.divine-music.info
Get Free Music at www.divine-music.info

Free Music at divine-music.info